Dawna zagroda


Szkoła w obiektywie


    English  
Skansen w Sanoku Skansen w Zyndranowej Skansen w Świdniku  

27 kwietnia 2007 r. o godz. 7.45 wyruszyliśmy z naszej szkoły pod opieką P. Dyrektor, p. Barbary Koszyk, p. Teresy Banias oraz p. Bogdana Matały na wycieczkę edukacyjną do skansenu w Świdniku na Słowacji. Towarzyszył nam także przewodnik z gorlickiego PTTK.

W drodze zatrzymaliśmy się na cmentarzu w Zdyni, gdzie znajduje się grób świętego Sandowicza, którego życiorys krótko streścił nam przewodnik.

Po przekroczeniu granicy polsko-słowackiej i 1.5 godzinnej jeździe dotarliśmy do skansenu. Na miejscu dołączyła do nas słowacka pani przewodnik, która krótko wprowadziła nas w historię każdego obiektu oraz przedstawiła niektóre zwyczaje panujące niegdyś na tych terenach. Jednym z nich było ucinanie pojedynczej gałęzi drzewa i po jej przystrojeniu kolorowymi wstążkami bibuły, umieszczenie na płocie gospodarstwa, w celu 'zarezerwowania' mieszkającej tam dziewczyny jako przyszłej żony.

W czasie zwiedzania poszczególnych budynków poznawaliśmy ich konstrukcję, standardy życia miejscowej ludności oraz sprzęty codziennego użytku. W ich skład wchodzą np. żarna, charakterystyczne, małe łóżka i prymitywne piece typowe dla chat kurnych i półkurnych.

W skansenie można było zobaczyć XIX wieczną szkołę, cerkiew grecko-katolicką pod wezwaniem św. Paraskiewy i siedzibę ówczesnych strażaków. Duże zainteresowanie (szczególnie wśród chłopców) wzbudziły dawne wozy strażackie.

Wyjątkowość świdnickiego skansenu podkreślały hodowane tam krowy i kozy oraz koty.

Zwiedzanie skansenu zakończyliśmy wspólnymi zdjęciami.

Następnie udaliśmy się do centrum miasta gdzie zatrzymaliśmy się przy pomniku upamiętniającym walki toczące się podczas II wojny światowej na tych terenach. Mieliśmy okazję zobaczyć czołgi, samoloty oraz wozy pancerne związane z wojennymi wydarzeniami.

Kończąc naszą wędrówkę udaliśmy się całą grupą po pamiątki, a następnie do autobusu. Niedługo po przekroczeniu polskiej granicy dotarliśmy do Gorlic.

Wjeżdżając do miasta znaleźliśmy się w pobliżu miejsca zapalenia pierwszej na świecie lampy naftowej skonstruowanej przez Ignacego Łukasiewicza - chluby powiatu gorlickiego. Przewodnik przybliżył nam historię jego życia oraz wielkich osiągnięć.

Na zakończenie wycieczki zjedliśmy obiad w restauracji "GROSAR". Wszyscy wyszli najedzeni i uśmiechnięci.

Ok. godziny 16 dojechaliśmy do Uścia Gorlickiego.


Wóz strażacki


   Webmaster: Bogdan Matała