Piec


Szkoła w obiektywie


       
Zagroda Wnętrze izby Cerkiew Wystrój cerkwi Ikonostas Zabytki

Wnętrze izby łemkowskiej było dość mroczne. Powodowały to małe okienka oraz czarna od dymu powała i ściany, pokryte w górnej połowie czarną, smolista sadzą. Powodem tego były potężne piece, służące do pieczenia chleba i gotowania strawy, pozbawione przewodów kominowych. W czasie palenia gęsty dym wypełniał izbę od połowy ścian i leniwie wydobywał się na strych przez otwór w powale zwany "woznycia" oraz przez uchylone drzwi.

Piec w kurnej izbie był imponującą budowlą, zajmującą czasami ¼ część izby. Na podstawie z kamienia lub drewnianej "zarubie" z grubych bierwion leżał nieco mniejszy blok o płaskiej powierzchni, z głęboką czeluścią do pieczenia chleba. Gotowanie posiłków odbywało się w palenisku lub przed nim na szerokim, wylepionym gliną "prypecku". Paliło się tam ognisko, nad którym ustawiano garnki gliniane lub żeliwne, na żelaznym trójnogu zwanym "dynarok". Nad "prypeckom" wisiał duży miedziany kocioł do gotowania wody. Na rozległej powierzchni pieca mogły wygodnie spoczywać dwie - trzy osoby. Na piecu było zwykle trochę słomy, stary kożuch lub czucha, służące jako pościel. Było to miejsce dla uprzywilejowanych: najstarszych członków rodziny, dzieci lub gości. Pod piecem, w jamie na ziemniaki lub drobne zwierzęta (pisklęta, kury, króliki), miał według przekonań Łemków schronienie domowy wąż - zaskroniec, który szczególnie opiekował się małymi dziećmi, a nawet pijał z nimi mleko z jednej miseczki. W pobliżu pieca stała krótka ławka, na której układano naczynia kuchenne.

Wzdłuż ścian poniżej powały biegły półki w postaci dwóch belek, na których suszyły się szczapy do palenia, zioła, odzież, przędziwo.

W kącie przeciwległym do pieca stał stół, za nim zbiegały się dwie długie, przyścienne, najczęściej nieruchome ławy. Służyły one do wypoczynku, a w nocy także do spania. W równych odstępach przy krawędziach ławy wywiercone były pionowe otwory służące do zatykania prząślic, gdy zimą schodziły się prządki. W regionach, gdzie mieszkali kamieniarze, stoły miały solidny blat z płyty wykonanej z piaskowca. Stoły używane były jedynie w sytuacjach szczególnych, do codziennych posiłków zasiadano przy zwyczajnej ławie na drążkowych nogach.

W drugim kącie, równolegle do stołu, znajdowało się krótkie, ale szerokie łóżko o płytkiej skrzyni bez zagłówków. Miało ono stosunkowo wysokie nogi, aby od podłogi z ubitej gliny nie ciągnęła wilgoć i zimno. Kuchenne naczynia umieszczano na półce zwanej "podyszor", która stała na ławie na wprost pieca lub zawieszona była na kołkach wbitych w ścianę. Uzupełnienie umeblowania stanowiła kołyska w formie drewnianej skrzyni zawieszonej na sznurach u powały i żerdka na której składało się codzienny przyodziewek.

Świąteczne ubranie ze względu na zadymienie chyży trzymano w skrzyni znajdującej się w komorze. Starą formę stanowiły skrzynie wykonane z twardego, bukowego drewna prosta techniką ciesielska, nakryte wiekiem płaskim lub w postaci dwuspadowego daszku. Powierzchnie zdobiono rytem o geometrycznych kształtach.

Na ścianie przeciwległej do wejścia w zwartym szeregu, pod pewnym kątem, umieszczano święte obrazy - ikony - będące najczęściej tanimi oleodrukami.

W zależności od zamożności, u bogatszych Łemków w izbie znajdowały się krosna tkackie. Ubodzy zaś zimą trzymali krowy i cielęta.


Stół w izbie


   Webmaster: Bogdan Matała