Zagroda łemkowska


Szkoła w obiektywie


        English
Zagroda Wnętrze izby Cerkiew Wystrój cerkwi Ikonostas Zabytki

Łemkowie na przeważającym zamieszkiwanym przez siebie terenie budowali zagrodę jednobudynkową ("chyża"). Oznacza to, że pod jednym dachem znajdowały się prawie wszystkie pomieszczenia gospodarcze: stajnia, chlew, boisko, wozownia i część mieszkalna oddzielona od reszty sienią. W wielu ubogich chałupach część mieszkalną od gospodarczej rozdzielało boisko, które równocześnie pełniło funkcje sieni, jak i miejsca, gdzie odbywała się młocka. Część mieszkalna zależała od zamożności i składała się zazwyczaj z izby z komorą, czasem z drugą izbą i drugą komorą. Łemkowie nie budowali stodoły, gdyż tę funkcje pełnił przestronny strych.

Budynek był długi, drewniany, kryty wysokim, czterospadowym, później dwuspadowym z okapem bocznym dachem ze słomy lub gontów. Ze względów klimatycznych dolne krawędzie dachu tworzyły szerokie okapy wsparte na tzw. "okrentach". Były to wypuszczone na jeden metr przed zrąb chałupy górne belki zrębu i tragarzy podtrzymujących powały. Przestrzeń objęta wysuniętymi na zewnątrz okapami dachowymi, pełniła ważne funkcje komunikacyjne i magazynowe.

Do budowy stosowano półbale (głównie jodłowe) zwane "szwalami", które układano na zrębie stroną obłą na zewnątrz. Z czasem zaczęły one ustępować belkom obciosywanym w czworobok, a pod koniec XIX wieku stosowano również ścinanie kantów, skutkiem czego pojedyncze drewno miało kształt wieloboku. Pierwsze belki zrębu zwane "spidok" wiązane były w skomplikowane zacięcia na "zamek" czyli "kaniuh". Dalsze wieńce układano na "rybi ogon". Końcówki tych węgłów często były długie i nieregularne. Do budowy ściany chałupy, ze względu na dorodne drzewa, zużywano zazwyczaj 9 belek. ( Na Pogórzu -11).

Przestrzenie między belami uszczelniano glinką, którą malowano najczęściej wapnem na biało. W niektórych rejonach zręby chałup malowano w całości na czarno podestylacyjnymi odpadami ropy naftowej. Obwódki wokół otworów okiennych i wejściowych zdobiono, w zależności od zamożności, wzorami z wapna lub droższym barwnikiem w kolorze indygo. Były to najczęściej wzory geometryczne, kropki, słoneczka, jodełki lub nieokreślone abstrakcyjne znaki.

Interesującym rozwiązaniem w rozplanowaniu chyży był wąski korytarzyk tzw. " pryczyna", który biegnąc przed stajnią wzdłuż ściany frontowej łączył sień z boiskiem. Stanowił on ochronę stajni w czasie mrozu i zawiei, równocześnie stanowiąc wygodną arterię komunikacyjną, umożliwiającą dotarcie do wszystkich pomieszczeń znajdujących się w obrębie budynku bez konieczności wychodzenia na zewnątrz.

Inną cecha budownictwa łemkowskiego niespotykaną na sąsiednim Pogórzu były szalowane deskami "zahaty". Obiegały one budynek wzdłuż wystającego okapu dachu, głównie przy bocznych i tylnich ścianach chałupy, czasem zaś zamykały chyżę dookoła. Chroniły one dom od zimna, służyły jako magazyny na siano i plewy. W ścianach zahaty znajdowały się otwory odpowiadające oknom i wejściom do budynku.

W okresie międzywojennym pojawiły się chałupy z centralnie umieszczonym podcieniem wnękowym. Później zaczęto je zasłaniać ścianką z desek, zbliżając je pod względem funkcjonalnym do wspominanych chat z korytarzykiem.

Osobnym budynkiem był spichlerz, tzw. sypaniec pochodzenia zakarpackiego, ze sklepieniem kolebkowym w postaci połowy walca, wykonanego z bali jodłowych. Ściany sypańca nabijane były od zewnątrz kołkami, na których trzymał się gruby pancerz z gliny wymieszanej z sieczką. Chronił on budynek przed spaleniem w czasie pożaru. Dwuspadowy gontowy daszek położony był na spichlerzu bez jakichkolwiek powiązań z całością i w wypadku ognia można go było łatwo strącić za pomocą osęka.


Zagroda ze Zdyni


   Webmaster: Bogdan Matała